Odpowiedzialność członków konsorcjum w prawie zamówień publicznych
Lis19

Odpowiedzialność członków konsorcjum w prawie zamówień publicznych

Zarówno prawo wspólnotowe i krajowe dopuszcza możliwość ubiegania się o udzielenie zamówienia w ramach działających wspólnie wykonawców. W związku z powyższym wykonawcy biorący udział w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego nie muszą brać w nim udziału samodzielnie.Wspólne ubieganie się o zamówienie jest rozwiązaniem, które ułatwia zainteresowanym podmiotom (szczególnie z sektora MSP) zaistnienie na rynku zamówień publicznych. Asumpt do kooperacji wykonawców dają rozwiązania Pzp umożliwiające spełniania warunku zawartych w dokumentacji przetargowej poprzez połączenie potencjałów partnerów. W przypadku każdego warunku, dotyczącego wiedzy, doświadczenia, potencjału technicznego, osobowego oraz ekonomiczno-finansowego, zamawiający musi odnieść warunek do wszystkich konsorcjantów łącznie. Sposób i zasady nawiązania przez wykonawców porozumienia nie znalazły uregulowania w ustawie. Należy jednak wskazać, że konsorcjum tworzy kilka podmiotów gospodarczych, które łącząc się, chcą realizować wspólny cel gospodarczy, który w krótkiej perspektywie materializuje się w ubieganiu o zamówienie (przygotowanie i złożenie oferty) a w dalszej zaś, w jego realizacji. Konsorcjum nie jest odrębnym podmiotem prawa, nie ma też osobowości prawnej. Jest szczególną odmianą spółki cywilnej, zawiązanej dla osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego przez połączenie się w jednej organizacji gospodarczej. Umowa będąca podstawą zawarcia współpracy, zasadniczo trwa tak długo, jak trwa umowa o zamówienie publiczne, i zwykle wraz z wykonaniem zamówienia publicznego konsorcjum jest rozwiązywane. Uznanie oferty wykonawców ubiegających się wspólnie o udzielenie zamówienia za najkorzystniejszą, a w konsekwencji zawarcie umowy powoduje, że na mocy art. 141 Pzp. W zakresie omawianej odpowiedzialności konsorcjum w pierwszej kolejności należy przywołać ogólne regulacje kodeksu cywilnego. W przypadku spółki cywilnej odpowiedzialność za zobowiązania spółki ponoszą wszyscy wspólnicy solidarnie (art. 864 kodeksu cywilnego).Należy wskazać, że odpowiedzialność solidarna (art. 366 kodeksu cywilnego) jest wyjątkiem od zasady wyrażonej w art. 379 kodeksu cywilnego, stanowiącej, że w przypadku istnienia kilku dłużników i świadczenia podzielnego, dług dzieli się na tyle niezależnych od siebie części, ilu jest dłużników. Solidarność charaktdego z wiereryzuje się tym, że chociaż przedmiot świadczenia może być podzielny, zarówno odpowiedzialność każdego z dłużników, jak i uprawnienie każzycieli, mają za przedmiot cały dług i całą wierzytelność, całość świadczenia jest należna każdemu z wierzycieli od każdego z dłużników. Ustawodawca w art. 141 Pzp, także przewidział solidarną odpowiedzialność wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia publicznego, także tych którzy w tym celu zawarli umowę konsorcjum.Zgodnie z art. 141 Pzp wykonawcy ponoszą solidarną odpowiedzialność za wykonanie umowy i wniesienie zabezpieczenia należytego wykonania umowy.Ustawowy zapis art. 141 Pzp wskazuje na dwie przesłanki, w których członkowie konsorcjum ponoszą odpowiedzialność solidarną: wykonanie umowy oraz wniesienie zabezpieczenia należytego wykonania umowy.Konsorcjanci odpowiadają więc solidarnie przed zamawiającym wyłącznie za terminowe i zgodne z przedmiotem zamówienia wykonanie zawartej umowy oraz wniesienie zabezpieczenia. W związku z powyższym należy przyjąć, że m.in. niewykonanie przez jednego ze współwykonawców umowy zawartej przez niego z podwykonawcą stanowi jednocześnie nienależyte wykonanie umowy zawartej z zamawiającymi jako...

Czytaj dalej
Rząd planuje uproszczenie zakładania spółek
Wrz23

Rząd planuje uproszczenie zakładania spółek

Zakładanie firmy miało być ułatwione przez zasadę jednego okienka i możliwość rejestracji spółki z o.o. on line. Idea słuszna, jednak jej realizacja w zasadzie ani nie uprościła ani nie przyspieszyła procedury. Planowana obecnie nowelizacja ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym i innych ustaw ma ograniczyć ilość wypełnianych wniosków i skrócić czas rejestracji. Procedura zakładania spółek została kilka lat temu uproszczona przez wprowadzenie zasady tzw. jednego okienka, jednak nadal formalne rozpoczęcie biznesu nie jest możliwe tak szybko. Przedsiębiorca nie musi już co prawda biegać po urzędach z różnymi wnioskami, aby uzyskać odpowiednie wpisy i zaświadczenia – może je w zasadzie wszystkie złożyć w sądzie rejestrowym razem z wnioskiem o wpis do KRS – nie skraca to jednak czasu otrzymania NIPu, REGONu itd. i nie ogranicza ilości wypełnianych formularzy. W praktyce przedsiębiorcy często starają się przyspieszyć proces zakładania firmy – występując w pierwszej kolejności o REGON i NIP, aby jako spółka w organizacji móc rozpocząć działalność – i dopiero w następnej kolejności występują o wpis do rejestru. Uproszczenie zakładania spółek Rząd chce ułatwić drogę do własnego biznesu modyfikując i unowocześniając „jedno okienko”. Projekt zmian do ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym zakłada, że numer NIP i REGON nadawany będzie już w ramach procedury wpisania spółki do rejestru przedsiębiorców przez sąd. Po wpisaniu podmiotu do KRS od razu nadawany będzie przez system numer NIP i REGON. Dane będą automatycznie migrować między systemami. Zasadą jednego okienka objęte zostaną również spółki rejestrowane on – line. Rząd zakłada, że okres oczekiwania na wpis powinien skrócić się do ok. 7 dni. Nie wpłynie to na koszty postępowania rejestrowego. Przedsiębiorca nie będzie zmuszony powielać w kilku różnych formularzach tych samych danych. Na spółce ciążyć będzie jedynie obowiązek przekazania organom podatkowym, ZUS i GUS tzw. danych uzupełniających (np. numeru rachunku bankowego), które nie są ujawniane w rejestrze przedsiębiorców, a mają znaczenie dla tych organów. Zgłoszenie takie będzie odbywać się już po rejestracji. Tu również mają być ułatwienia. Przedsiębiorca ma składać tylko jeden wniosek od Urzędu Skarbowego, a ten będzie rozdysponowywał dane między pozostałymi urzędami. Przedsiębiorca nadal będzie mógł uzyskać NIP i REGON przed złożeniem wniosku do KRS, aby jako spółka w organizacji być normalnym uczestnikiem obrotu. Rząd planuje, że zmiany ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym i innych ustaw wejdą w życie jeszcze w tym roku. Projekt nowelizacji ustawy jest już w Sejmie i po pierwszym czytaniu został skierowany do Komisji Sprawiedliwości i Praw...

Czytaj dalej
Przystąpienie do postępowania odwoławczego uregulowanego przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych.
Lut19

Przystąpienie do postępowania odwoławczego uregulowanego przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych.

    Zgodnie z treścią  ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo Zamówień publicznych zwanej dalej Pzp środki ochrony prawnej określone w Dziale VI przysługują: wykonawcy, uczestnikowi konkursu, a także innemu podmiotowi, jeżeli ma lub miał interes w uzyskaniu danego zamówienia oraz poniósł lub może ponieść szkodę w wyniku naruszenia przez zamawiającego przepisów niniejszej ustawy, organizacjom wpisanym na listę organizacji uprawnionych do wnoszenia środków ochrony prawnej wobec ogłoszenia o zamówieniu oraz specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Prawo do wniesienia skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej przysługuje również zamawiającemu oraz Prezesowi Urzędu Zamówień Publicznych. W związku z uprawnieniem do wniesienia środków ochrony prawnej pozostaje zagadanie przystąpienia do postępowania odwoławczego. W wyniku gruntownej nowelizacji 2 grudnia 2009 r.  odnoszącej się do zakresu regulacji środków odwoławczych, instytucja przystąpienia do odwołania w dużym stopniu została upodobniona do interwencji ubocznej znanej z kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z regulacją kodeksową interwenientem ubocznym jest osoba, która ma interes prawny w tym, aby sprawa została rozstrzygnięta na korzyść jednej ze stron. Art. 76 kpc określa, że może ona w każdym stanie sprawy aż do jej zamknięcia w drugiej instancji przystąpić do tej strony. Przesłanką prawną interwencji ubocznej wynikającą z regulacji kpc jest interes prawny. Podmiot wstępujący do sprawy, jako interwenient uboczny zgodnie z treścią art. 77 § 1 kpc winien zgłosić na piśmie przystąpienie wraz ze wskazaniem interesu prawnego oraz strony, do której przystępuje. Interwenient uboczny po przystąpieniu do sprawy ma prawo do dokonania wszelkich czynności procesowych dopuszczalnych według stanu sprawy. Jednakże zgodnie z treścią art. 79 kpc nie mogą one mogą one jednak pozostawać w sprzeczności z czynnościami i oświadczeniami strony, do której interwenient przystąpił. Instytucja interwencji ubocznej, pokrótce przywołana we wstępie stanowiła wzór dla instytucji przystąpienia do postępowania odwoławczego uregulowanego w Pzp.  Jednakże, pomimo zbliżonej konstrukcji prawnej obu instytucji występują między nimi swoiste różnice wynikające z natury prawnej obu postępowań. Zgodnie z treścią  art. 185 ust 1 Pzp zamawiający przesyła niezwłocznie, nie później niż w terminie 2 dni od dnia otrzymania, kopię odwołania innym wykonawcom uczestniczącym w postępowaniu o udzielenie zamówienia, a jeżeli odwołanie dotyczy treści ogłoszenia o zamówieniu lub postanowień specyfikacji istotnych warunków zamówienia, zamieszcza ją również na stronie internetowej, na której jest zamieszczone ogłoszenie o zamówieniu lub jest udostępniana specyfikacja, wzywając wykonawców do przystąpienia do postępowania odwoławczego. Przekazanie kopii odwołania zamawiającemu służy także umożliwieniu wykonawcom przystąpienia do postępowania odwoławczego. Ustęp 2 art. 185 Pzp wskazuje na uprawnienie wykonawcy, który może zgłosić przystąpienie do postępowania odwoławczego w terminie 3 dni od dnia otrzymania kopii odwołania, wskazując stronę, do której przystępuje, i interes w uzyskaniu rozstrzygnięcia na korzyść strony, do której przystępuje. Zgłoszenie przystąpienia doręcza się Prezesowi Izby w formie pisemnej albo elektronicznej opatrzonej bezpiecznym podpisem...

Czytaj dalej
Wyłączenie spod obowiązku stosowania rygorów ustawy prawo zamówień publicznych o charakterze częściowym, na przykładzie usług prawniczych.
Lut19

Wyłączenie spod obowiązku stosowania rygorów ustawy prawo zamówień publicznych o charakterze częściowym, na przykładzie usług prawniczych.

    Regulacja art. 5 ustawy prawo zamówień publicznych (zwanej dalej Pzp) wprowadza rozwiązania odnoszące się do wyłączenia obowiązku stosowania rygorów ustawowych dla usług nie priorytetowych. W pierwszej kolejności należy wskazać czym w świetle przepisów Pzp są usługi. Ustawodawca kreując przedmiotu zamówień, usługi, posłużył się definicją negatywną. Za usługi zgodnie art. 2 pkt. 10 p.z.p. uważa są wszelkie świadczenia, których przedmiotem nie są roboty budowlane lub dostawy. Doktryna wskazuje że usługami są umowy ubezpieczenia, poręczenia i gwarancji, umowa o dzieło, przewozu zlecenia, usługi bankowe czy też umowa komisu i agencji[1]. Usługi dzieli się na priorytetowe i niepriorytetowe. Usługi priorytetowe zostały wymienione w załącznikach do Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 28 stycznia 2010 r [2]. Rozporządzenie wraz z załącznikami wymienia enumeratywnie rodzaje usług, a podział na usługi priorytetowe i niepriorytetowe ma charakter dychotomiczny. Zamawiający, którzy udzielają zamówienia na usługi niepriorytetowe, mogą udzielać zamówień, nie stosując wymienionych w art. 5 Pzp enumeratywnie regulacji wskazanych w dalszej części artykułu.. Norma ma  zastosowanie jedynie do pewnego rodzaju zamówień. Do usług takich należą: usługi hotelarskie i restauracyjne, usługi transportu kolejowego, usługi transportu wodnego, dodatkowe i pomocnicze usługi transportowe, usługi prawnicze, usługi rekrutacji i pozyskiwania personelu, usługi detektywistyczne i bezpieczeństwa, z wyjątkiem usług samochodów opancerzonych, usługi edukacyjne i szkoleniowe, usługi społeczne i zdrowotne, usługi rekreacyjne, kulturalne i sportowe oraz inne usługi. Dla prawidłowej kwalifikacji usługi należy posłużyć się klasyfikacją Wspólnego Słownika Zamówień, każdy z wykazów odwołuje się do tej nomenklatury, wskazując kody usług określonych jako priorytetowe albo niepriorytetowe. W niniejszym artykule przykładowo wskazane zostaną usługi prawnicze. Usługi prawnicze to odrębna klasa w CPV (79100000-5), która obejmuje usługi w zakresie doradztwa prawnego i reprezentacji, usługi doradztwa w zakresie patentów i praw autorskich, usługi w zakresie uwierzytelniania dokumentów, doradztwo prawne i informacyjne. Takie zdefiniowanie usług prawniczych powoduje, że w zakresie regulacji znajdą się zarówno usługi, których świadczenie jest zastrzeżone dla tzw. zawodów prawniczych, jak adwokaci, radcy prawni czy notariusze, ale także usługi, które mogą być świadczone przez prawników niemających statusu adwokata, radcy prawnego czy notariusza. W zakresie tego pojęcia będą bowiem mieściły się usługi, dla których odrębne ustawy zastrzegają konieczność wykonywania ich przez osoby posiadające odpowiednie uprawnienia, jak i takie, które uprawnień takich nie wymagają.  Trzeba bowiem zwrócić uwagę, że wykonywanie usług prawniczych nie jest zastrzeżone wyłącznie dla zawodów adwokata i radcy prawnego. Brak jest w obecnym stanie prawnym zakazu świadczenia usług prawniczych przez osoby nieprzynależącego do jednego samorządów zawodowych. Jedynym ograniczeniem w tym zakresie wydaje się być okoliczność ukończenia studiów prawniczych. Za prawnika należy bowiem uznać osobę która ukończyła studia prawnicze. Stanowisko takie wydaje się zgodne z powszechnym rozumieniem pojęcia „prawnik”. Niemniej jednak usługi świadczone przez tego rodzaju podmioty podlegają pewnym ograniczeniom, pośrednio wynikającym z...

Czytaj dalej
Ustawowe prawo odstąpienia inwestora od umowy o roboty budowlane
Lut19

Ustawowe prawo odstąpienia inwestora od umowy o roboty budowlane

  W momencie zawarcia przez inwestora i wykonawcę umowy o roboty budowlane pomiędzy stronami powstaje więź prawna – stosunek zobowiązaniowy, a w jego ramach powstają wzajemne prawa i obowiązki obu stron. Od tego momenty strony są więc związane umową i zobligowane do tego, aby dotrzymać jej postanowieniem (pacta sunt servanda). Co więc zrobić w wypadku, gdy inwestor nie jest zadowolony ze sposobu wykonywania umowy przez wykonawcę, lub – po prostu – chciałby, żeby obiekt został wzniesiony przez kogoś innego? Odpowiedź jest prosta – strony mogą w umowie zastrzec klauzulę przyznającą inwestorowi prawa do odstąpienia od niej. Prawo inwestora do odstąpienia od umowy o roboty budowlane stanowi jego uprawnienie do złożenia wykonawcy oświadczenia woli, które spowoduje, że „umowa uznawana jest za niezawartą” (art. 395 § 2 zd. 1 k.c.). Łatwo więc spostrzec, że zasadniczo umowa rozwiązuje się z mocą wsteczną – a więc wszystkie skutki prawne, jakie wywarła, uznaje się od momentu skutecznego odstąpienia za niebyłe. Doprowadzić to może w skrajnych przypadkach do niekorzystnej dla obu stron umowy sytuacji, kiedy to wykonawca będzie miał obowiązek rozebrać część już wzniesionego obiektu, zwrócić inwestorowi całe otrzymane wynagrodzenie (jeżeli otrzymał np. już jakąś transzę) – a inwestorowi pozostanie pusty plac budowy. Dopuszczalność umownego zastrzeżenia dla inwestora prawa do odstąpienia od umowy o roboty budowlane wynika z art. 395 § 1 zd. 1 k.c. Klauzula umieszczona w umowie przez strony będzie jednak nieważna, jeżeli nie ograniczą one jednocześnie możliwości złożenia oświadczenia o odstąpieniu terminem końcowym (np. „od umowy można odstąpić do 01.06.2014r.”). Należy jednak uważać, żeby termin końcowy nie był rażąco długi, bowiem sąd może uznać taką klauzulę za nieważną. Dobrze byłoby, gdyby strony określiły też formę oraz sposób złożenia oświadczenia o odstąpieniu (rekomenduje się skuteczną dowodowo formę pisemną z wysłaniem pisma listem poleconym za potwierdzeniem odbioru). Jak już wskazano wyżej, korzystniej dla stron będzie raczej zastrzec klauzulę odstąpienia, które wywrze skutek jedynie na przyszłość – wykonawca otrzyma wynagrodzenie za część prac, w zamian za co pozostawi obiekt w stanie takim, w jakim ten znajduje się na dzień wykonania prawa odstąpienia. Umożliwi to inwestorowi zaangażowanie innego wykonawcę w celu ukończenia...

Czytaj dalej
Własciciele akcji Giesche nie dostaną Katowic!
Lut19

Własciciele akcji Giesche nie dostaną Katowic!

  Sąd Okręgowy w Katowicach wydał orzeczenie o braku zasadności reaktywowania spółki Giesche. Oznacza to koniec roszczeń właścicieli dokumentów akcji o zwrot nieruchomości Katowic i wielomilionowe odszkodowania. Sąd Okręgowy w Katowicach orzekł w poniedziałek, że brak było podstaw prawnych do wskrzeszenia spółki Giesche. Za prawowitych właścicieli spółki podawało się pięć osób. Podstawę swych roszczeń wysuwali z faktu nabycia jej akcji. Problem polegał jednak na tym, że akcje nabyli od kolekcjonerów i były one zbywane właśnie w celach kolekcjonerskich. Sąd Okręgowy w Katowicach stwierdził, że taka umowa nie może prowadzić do nabycia praw majątkowych. Wobec tego nabywcy nigdy nie stali się akcjonariuszami spółki. Postępowanie toczyło się na skutek wniosku prokuratora o wznowienie postępowania. Kilka lat temu Sąd Rejonowy w Katowicach zezwolił na zwołanie walnego zgromadzenia. Dokonało ono wyboru władz spółki, co pozwoliło na jej reaktywację i wystąpienie z roszczeniami. Prokuratura zażądała jednak ponownego rozpatrzenia sprawy. Sąd uznał, że wniosek prokuratury jest zasadny i postępowanie zostało wznowione. Reaktywacja spółki Giesche miała na celu uzyskanie od Skarbu Państwa, Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Hutniczo – Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej odszkodowania lub zwrotu majątku, który przed wojną należał do spółki. Działania zmierzające do „wskrzeszenia” podmiotu opierały się na fakcie, że spółka nigdy nie została wykreślona z rejestru handlowego oraz na próbach podważenia decyzji nacjonalizacyjnych, które były wydane po drugiej wojnie światowej. Przed wojną spółka była właścicielem znacznej części Katowic. Jej akcje należały do amerykańskiej spółki Silesin – American Corporation. W czasie wojny jej majątek przejęli Niemcy, a po wojnie został on znacjonalizowany przez władze PRL. Ostatecznie rząd USA otrzymał odszkodowanie za znacjonalizowane przez władze ludowe mienie w wysokości 40 mln dolarów. M.in. na tej podstawie Skarb Państwa odrzucał wcześniejsze żądania osób podających się za aktualnych właścicieli spółki. Część odszkodowania przyznanego Stanom Zjednoczonym trafiło bowiem do amerykańskich właścicieli Giesche. Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach jest prawomocny. Wpis spółki zostanie wykreślony z rejestru przedsiębiorców...

Czytaj dalej