Związek kryteriów oceny ofert z przedmiotem zamówienia po nowelizacji
Lip19

Związek kryteriów oceny ofert z przedmiotem zamówienia po nowelizacji

Ustawą z dnia 22 czerwca 2016 r. dokonano licznych modyfikacji ustawy pzp w tym odnoszących się do kryterium oceny ofert. W wyniku nowelizacji wprowadzono m.in. art. 91 ust. 2c pzp, który expressis verbis normuje materię związku kryteriów oceny ofert z przedmiotem zamówienia. Dotychczas kwestia ta nie była bezpośrednio regulowana normatywnie jednakże wielokrotnie była przedmiotem refleksji organów sądowniczych oraz wykonawczych. Reguły dotyczące związku kryteriów oceny ofert z przedmiotem zamówienia, które zostały wypracowane w orzecznictwie były przedmiotem artykułu „Związek kryteriów z przedmiotem zamówienia” (K. Różowicz, „Przetargi Publiczne”, nr 12/2014, s. 20-24). Tytułem konstatacji czynionych w artykule refleksji wskazano, że „związek powinien mieć charakter zobiektywizowany, weryfikowalny, ekonomiczny albo pozaekonomiczny. Ponadto związek może występować nie tylko ze świadczeniem głównym, ale także ze świadczeniami akcesoryjnymi. (…). Najtrafniejsze zdaje się jednak określenie omawianego związku jako korelacji (związek wzajemny, współwystępowanie jakichś zjawisk lub obiektów). Korelacja ta musi posiadać odpowiedni poziom siły, ażeby móc uznać, że jest to związek wystarczający”. Wprowadzenie nowelizacją rozwiązań normatywnych bezpośrednio dotyczących wskazanej kwestii uzasadnia refleksję nad aktualnością poczynionych w ramach ww. artykułu rozważań a także ukazanie nowych zagadnień jeżeli takowe wystąpią. Treść nowej regulacji Zgodnie z art. 91 ust. 2c pzp „kryteria oceny ofert są związane z przedmiotem zamówienia, jeżeli dotyczą robót budowlanych, dostaw lub usług, które mają być zrealizowane w ramach tego zamówienia, we wszystkich aspektach oraz w odniesieniu do poszczególnych etapów ich cyklu życia, w tym procesu produkcji, dostarczania lub wprowadzania na rynek, nawet jeżeli nie są istotną cechą przedmiotu zamówienia”. Ustawodawca w przytoczonym przepisie posłużyć, że liczbą mnogą (kryteria są związane).  Należy jednak pamiętać, że przeprowadzeniu testu zaistnienia związku dotyczy każdego z kryterium z osobna. Istotne jest bowiem by każde z nich wykazywało wymagany związek z przedmiotem zamówienia. Pomimo, że przytoczona regulacja nie może zostać uznana za wzór pod względem techniki legislacyjnej, to ustanawia kilka umiarkowanie czytelnych wymogów, umożliwiających zweryfikowanie czy dane kryterium oceny ofert jest związane z przedmiotem zamówienia. Rozczłonkowują przytoczony przepis, dla wykazania zaistnienia związku ustawodawca wymaga ustalenia czy dane kryterium: 1. dotyczy robót budowlanych, dostaw lub usług, które mają być realizowane w ramach danego zamówienia a. we wszystkich aspektach b. oraz w odniesieniu do poszczególnych etapów ich cyklu życia nawet jeżeli nie są istotną cechą przedmiotu zamówienia Kryterium a konkretne postępowania Kryterium oceny ofert jest związane z przedmiotem zamówienia, jeżeli dotyczy robót budowlanych, dostaw lub usług. Przytoczona część przepisu art. 91 ust. 2c pzp zasadniczo nie wprowadza żadnego wymogu, który mógłby zostać zweryfikowany. Wynika to bezpośrednio z sposobu ukształtowania jego ukształtowania. Należy bowiem zauważyć, że pojęcie  „dotyczyć” oznaczające, że coś odnosi się do czegoś, jest synonimem sformułowań: „mieć związek z czymś”, czy „być związanym z czymś”. Zatem prawodawca dla wykazania związku wymaga istnienia związku. Z kolei poprzez pojęcie „przedmiot...

Czytaj dalej
PRAWNE ABC START-UP ’ÓW część 3
Cze22

PRAWNE ABC START-UP ’ÓW część 3

III. Własność intelektualna – czyli dobro każdego przedsiębiorcy Bez względu na to, jakiej branży dotyczy startup, poszczególne jego elementy podlegają albo mogą podlegać różnej ochronie prawnej, w zależności od działań, które są podejmowane. Ryzyka związane z naruszeniami praw własności intelektualnej – brak należytego przeniesienia praw autorskich – podczas podpisywania umów z programistami czy grafikami, startupowcy powinni pamiętać, by zadbać o umowy w formie pisemnej, w której zawarta jest należycie zredagowana klauzula przeniesienia praw autorskich ze szczegółowo wyróżnionymi polami eksploatacji. Co ważne, umieszczenie wyrażenia „na wszystkich polach eksploatacji” nie jest wystarczające, by dać pełną ochronę prawną – taką daje dopiero jasne i wyraźne wymienienie konkretnych pól. – uniknięcie licencji Rok rocznie pojawia się wiele informacji o wojnach patentowych, które toczą się między gigantami nowych technologii, np. sieć Nokia z Google czy Facebook z Yahoo!. Międzynarodowa ochrona patentowa stanowi tutaj istotny element zarówno działań ofensywnych, jak i defensywnych. Jak jednak zabezpieczyć się przed ryzykiem narażenia na utratę tych praw przez raczkujący start-up? Pierwszym krokiem do tego, aby ustrzec swój pomysł przed kradzieżą jest zasada – ”think global, act local”. Startup powinien więc zacząć od ubiegania się o patent krajowy. Umożliwi to zachowanie prawa do danego wynalazku przez pewien okres. Równocześnie można w tym czasie myśleć i zacząć planować pozyskanie międzynarodowej ochrony patentowej. Warto pamiętać, że patenty krajowe ograniczone są do terytorium danego państwa, istotnym jest aby dobrze opracować strategię działania i przeznaczyć na ten cel odpowiedni budżet. Pozyskane środki powinny zostać przeznaczone do ubiegania się o prawa do własności intelektualnej w wybranych krajach. Warto również pamiętać o tym, że po zgłoszeniu patentu na terytorium Stanów Zjednoczonych, występuje ograniczenie czasowe na możliwość wnioskowania o udzielenie międzynarodowej ochrony patentowej. Ważne. Zgłoszenie europejskie w Europejskim Urzędzie Patentowym w Monachium bądź zgłoszenie w systemie międzynarodowym PCT. Jest to pewnego rodzaju międzynarodowy układ patentowy, zrzeszający w swoim kręgu 146 państw. Umożliwia on  uzyskiwanie patentów w krajach układu, pozwalając na  jednorazowe zgłoszenie patentowe PCT. Warto także, aby właściciele startupu najpierw zorientowali się, o które kraje „powalczyć” (mówiąc w jeszcze większym uproszczeniu, w którym kraju chcą prowadzić swój biznes lub który rynek będzie głównym odbiorca towaru / usługi). Dobrze jest na początku pokusić się o swoiste rozpoznanie rynku i dowiedzieć się, gdzie są potencjalne rynki zbytu i na jakie obszary świata będzie można później ewentualnie rozszerzyć produkcję. Co równie istotne, właściciele startup’ów powinni mieć wiedzę, czy konkretny, wybrany przez nich wstępnie kraj ma prawa patentowe wpływających na ich technologię. Niektóre państwa zabraniają udzielania patentów chociażby na metody leczenia czy sprzedaż leków testowanych na ludziach czy zwierzętach. W kwestiach czysto formalnych można też wskazać, aby właściciele startup’ów ściśle pilnowali i przestrzegali wszelkich kwestii proceduralnych dotyczących zgłoszenia patentu, takich jak...

Czytaj dalej
PRAWNE ABC START-UP ’ÓW część 2
Cze10

PRAWNE ABC START-UP ’ÓW część 2

II. Umowy handlowe – czyli najważniejsze umowy i najistotniejsze postanowienia dla przedsiębiorcy prowadzącego Start-up W ferworze walki o własny Start-up kolejnym krokiem po wyborze formy prowadzenia działalności jest zawarcie szeregu umów o charakterze wewnętrznym (pomiędzy twórcami, udziałowcami, wspólnikami) oraz tych skierowanych „na zewnątrz” jak np. umowa o wykonanie strony internetowej, projektu logo czy choćby umowa z bankiem o otwarciu linii kredytowo-gotówkowej. Founders Agreement W pierwszej kolejności należy rozważyć zawarcie umowy zwanej „Founders Agreement”. Z pozoru niewiele mówiąca umowa jest tak naprawdę regulacją wszelkich najistotniejszych kwestii dotyczących uczestnictwa pomysłodawców w start-upie. Warto usiąść przy jednym stole, poświęcić tyle czasu ile trzeba na „cooperative work”, i ustalić najistotniejsze kwestie. „Founders Agreement” czy też umowa założycieli powinna przede wszystkim regulować kwestię podziału udziałów każdego założyciela w projekcie. Jak łatwo można się domyślić,  podział ten w pewien sposób reguluje kto w jakim zakresie będzie uzyskiwał profity z prowadzonej działalności. Bez ustalenia tej kluczowej kwestii, trudno będzie ruszyć do przodu, jednak czasami warto zmierzyć się z tym wyzwaniem już na tym etapie projektu. W takiej umowie warto opisać również kto i w jakiej wysokości wniesie wkłady, kto będzie uczestniczył w procesie decyzyjnym start-upu czy chociażby kwestie dotyczące relacji z kluczowym inwestorem, który sfinansuje działalność. W tym miejscu warto wspomnieć o „vestingu” czyli dobrowolnym zobowiązaniu się partnerów biznesowych do tego, że w okresie rozkwitu wspólnej działalności w start-upie nie zaniechają oni w dążeniach do dalszego inwestowania, działania zawodowego na rzecz start-upu, a gdy tego nie dopełnią zostaną zobligowani do zbycia części swoich udziałów po określonej, często niższej cenie. Jest to pewnego rodzaju „motywator” dla „co-founderów” aby troszczyli się o wspólny rozwój przedsięwzięcia. Równie istotne jest ustalenie, w jaki sposób co-founderzy ustalą kwestię dotyczące IP (ang. Intellectual property), które będą istotnym kapitałem przyszłej firmy. Wszystko to, co powstanie w trakcie funkcjonowania start-upu, jak choćby oznaczenia graficzne, logo, aplikacje i rozwiązania mobilne, wydane publikacje, czy także know-how stanowią pewien składnik, który na dalszym etapie prac co-founderzy będą mogli zaprezentować inwestorowi i pozyskać finansowanie. W przypadku nieuregulowania kwestii dotyczących IP mogą udaremnić efekty wspólnej pracy, a w ostatecznym rozrachunku zniweczyć szanse na dalsze rozmowy z inwestorem. Umowa Inwestycyjna Każdy twórca dochodzi do pewnego momentu, w którym chce skonkretyzować dotychczasowe ustalenia z inwestorem, zabezpieczyć się na różne okoliczności związane z brakiem woli dalszego finansowania na zasadach „venture capital”, a więc chronić swój interes i zmniejszyć do minimum ryzyko inwestycyjne. Przedsiębiorca w pierwszej kolejności powinien zapoznać się z kluczowymi postanowieniami typowych umów inwestycyjnych, które będzie mógł wynegocjować, a których powinien unikać jak ognia. Do najczęściej spotykanych postanowień, możemy zaliczyć następujące: Nakaz wyłączności operacyjnej Na tym postanowieniu najbardziej może zależeć inwestorowi. Jest to zobowiązanie „co-founderów” do tego, że nie będą prowadzić...

Czytaj dalej
Problem z odsetkami
Cze03

Problem z odsetkami

W dniu 1 stycznia 2016 r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 9 października 2015 r., Dz.U. 2015 poz. 1830, dalej jako „Nowelizacja”. Nowelizacja ta zmieniła system naliczania odsetek – ale jednocześnie wywołała kilka problemów, których ustawodawca nie przewidział. Przed wejściem w życie nowelizacji, Rada Ministrów wydawała rozporządzenia, w których ustalała wysokość odsetek ustawowych (kapitałowych). Ta sama wielkość służyła również to wyliczania odsetek za opóźnienie, na podstawie dawnego brzmienia art. 481 k.c. Na podstawie art. 2 pkt. 1 lit. a Nowelizacji wprowadzony został do art. 359 § 2 Kodeksu cywilnego (dalej: „k.c.”) ustawowy sposób obliczania odsetek kapitałowych (suma stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 3,5 punktów procentowych). Z kolei na podstawie art. 2 pkt. 2 lit. a Nowelizacji, do art. 481 § 2 k.c. wprowadzona została nowa wysokość odsetek za opóźnienie (suma stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych). Ustawodawca zerwał więc z dotychczasową zasadą, że wysokość odsetek za opóźnienie odpowiadała wysokości odsetek kapitałowych określonej w art. 359 § 2 k.c. Wejście w życie Nowelizacji wywołało problem związany z zapadłymi już wyrokami. W starym stanie prawnym sądy wskazywały jedynie, że zasądzają wierzytelność z „odsetkami ustawowymi”. Z tego powodu pojawiają się spory, jak należy liczyć odsetki zasądzone w starszych wyrokach za okres od 1 stycznia 2016 r. – czy mają to być odsetki kapitałowe czy odsetki za opóźnienie. Kiedyś taka kwalifikacja nie miałaby znaczenia, ich stawka była taka sama – teraz odsetki kapitałowe wynoszą 5%, a za opóźnienie – 7%. W zależności od przyjętej interpretacji, można naliczać odsetki według jednej lub drugiej stawki, a mimo, że nowa regulacja obowiązuje od kilku miesięcy, nie utrwaliła się jednolita praktyka. Dodatkowo, między innymi z powodu zmiany sposobu naliczania odsetek, praktycznie sparaliżowane zostało elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU). Procedura EPU była dotychczas powszechnie wykorzystywana w prostych sprawach o zapłatę. Składając pozew w tym trybie, należy posłużyć się odpowiednim formularzem. W tym formularzu zaznaczyć można, że wnosi się o zasądzenie sumy wraz „z odsetkami ustawowymi” – nie ma jednak rozróżnienia na odsetki kapitałowe i za opóźnienie. Formularz jest więc nieaktualny i strony często wolą złożyć pozew w zwykłym trybie. Brak dostosowania formularza do zmiany sposobu naliczania odsetek przyczynił się do drastycznego spadku popularności EPU. Ministerstwo Sprawiedliwości wskazuje, że problem ten trwać może jeszcze kilka miesięcy. Autor: Piotr Skołubowicz, aplikant adwokacki, Affre i...

Czytaj dalej
PRAWNE ABC START-UP ’ÓW część 1
Maj31

PRAWNE ABC START-UP ’ÓW część 1

Każdy przedsiębiorca przed podjęciem decyzji o założeniu biznesu zapewne zastanawiał się od czego tak naprawdę powinien zacząć i co będzie mu niezbędne, jeżeli chodzi o szeroko rozumiane kwestie prawne. Liczba pierwszych problemów czy wyzwań, przed którymi staje człowiek marzący o karierze na skalę Billa Gatesa jest tak różna, jak różny jest sam pomysł na biznes. Niemniej jednak trzy główne kategorie zawsze pozostają niezmienne: forma prawna działalności, rodzaje pierwszych podpisywanych umów handlowych oraz to co w start-upie najcenniejsze – własność intelektualna. I. Forma prawna – spółka, a może jednoosobowa działalność gospodarcza? Powszechność i różnorodność dostępnych form działalności zmusza do stanięcia przed wyborem, która z nich okaże się dla startującego biznesu najkorzystniejsza. Warto przed podjęciem decyzji udzielić odpowiedzi na pytanie – jaki dochód zamierzamy osiągnąć, ilu pracowników chcemy zatrudnić, czy też w jaki sposób chcemy ograniczyć nasza odpowiedzialność za zobowiązania. W Polsce wśród najczęściej spotykanych form działalności, w której Start-up może swobodnie funkcjonować to: Spółki kapitałowe (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka akcyjna); Spółki osobowe (spółka jawna, spółka partnerska, spółka komandytowa, spółka komandytowo-akcyjna); Indywidualna działalność gospodarcza, zarejestrowana w Centralnej Ewidencji i Informacji Gospodarczej (CEIDG) – w tym także działalność w formie spółki cywilnej  (umowy dwóch lub wielu przedsiębiorców) Warto wspomnieć również o tym, że niekiedy zdarza się iż przedsiębiorca tworzy w Polsce oddział przedsiębiorstwa zagranicznego czy też jego przedstawicielstwo. Również i taka forma działalności jest regulowana przez polskie przepisy. I warto od razu wyjaśnić, że nie ma jednego idealnego modelu, który sprawdziłby się w każdej sytuacji, jednakże można przeprowadzić pewną analizę ryzyka, a także potencjalnych korzyści wynikających z dokonania konkretnego wyboru. Najprostszą i najczęściej spotykaną formą działalności jest działalność w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Można taką działalność rozszerzyć chociażby poprzez zawarcie z innym przedsiębiorcą umowy spółki cywilnej. Plusem tego rozwiązania jest mało skomplikowana i mało czasochłonna forma rejestracji, stosunkowo niskie opłaty, jednakże za zobowiązania firmy jej założyciel ponosi nieograniczoną odpowiedzialność, w tym za zobowiązania podatkowe. W przypadku większych przedsięwzięć, bardzo często spotykaną formą działalności jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Godnym uwagi jest rozważenie połączenia dobrodziejstw spółki z o.o. oraz spółki komandytowej. W przypadku spółki komandytowej (w której „schowana” zostanie spółka z o.o.), przede wszystkim po stronie korzyści należy wskazać ograniczenie odpowiedzialności wspólnika (co-foundera) za zobowiązania spółki, a ponadto firma zyskuje optymalizację podatkową z wykorzystaniem funkcjonujących mechanizmów prawno-podatkowych. Jeżeli start-upowiec zdecyduje się na działalność właśnie w takie formie, wówczas nieodzowna może okazać się wizyta w jednym z inkubatorów, fundacji czy po prostu u prawnika, który pomoże przygotować umowę spółki. Cały bowiem sukces tej formy prowadzenia biznesu jest uzależniony właśnie od prawidłowego opracowania tej umowy i umowy spółki komandytowej. Spółka komandytowa, w opisanym powyżej modelu, pozwoli na uniknięcie podwójnego opodatkowania (co ma miejsce w...

Czytaj dalej
Zmiany w podatku od nabycia nieruchomości
Maj18

Zmiany w podatku od nabycia nieruchomości

Od dnia 1 kwietnia 2016 r. wszyscy kupujący drugą nieruchomość  w Anglii i Walii zostali obciążeni dodatkowym 3% podatkiem (SDLT) od nabycia nieruchomości. Zmiany uderzają przede wszystkim w inwestorów nabywających nieruchomości przeznaczone do wynajęcia. Wiąże się to dla nich z dodatkowymi tysiącami funtów podatku. Dla przykładu, wcześniej każda osoba kupująca drugą nieruchomość w cenie  £250,000.00 musiała zapłacić podatek w wysokości £2,500. Od kwietnia tego roku kwota ta jest wyższa aż o £7,500. 3% podatek jest naliczany od wszystkich transakcji, dla których wymagane jest złożenie zeznania podatkowego tj. od £40,000. Zmiany te nie dotykają jedynie inwestorów dążących do zwiększenia swojego portfolio nieruchomości do wynajęcia. Wyższy podatek od nabycia nieruchomości dotyczy każdego kupującego drugą nieruchomość np. jako drugi dom czy dom dla dzieci. Wyższa stopa procentowa podatku ma zastosowanie także w przypadku,  par kupujących swój pierwszy dom, gdy jeden z parterów jest już właścicielem nieruchomości. Dla celów podatkowych, istotne jest również posiadanie nieruchomości poza granicami Wielkiej Brytanii. W takim przypadku, nawet jeśli nabywana nieruchomość, będzie stanowić pierwszą i jedyną nieruchomość w Anglii i Walii, to obowiązuje wyższa stawka podatku. Jedynie osoby zamierzające kupić nowy domy, ale równocześnie sprzedające obecny, nie muszą się obawiać podniesionego progu podatkowego, gdyż zmiany te nie będą ich dotyczyć. Jeśli zastanawiają się Państwo nad nabyciem nieruchomości w Anglii lub Walii i mają Państwo jakiekolwiek pytania w zakresie nowych regulacji odnośnie podatku od nabycia nieruchomości, prosimy o kontakt z McHale and Co Solicitors, którzy  mają bardzo duże doświadczenie w prawie nieruchomości i chętnie udzielą wstępnej porady lub poprowadzą całą transakcję.  Autor: Trainee Solicitor Sylwia...

Czytaj dalej